wtorek, 10 lipca 2018

Ostia ANTICA

W tym roku nasz urlop postanowiliśmy spędzić we Włoszech. Plan jak co roku zakładał odwiedzenie sporej ilości miejsc, jak również nie mogło zabraknąć czasu na relaks i odpoczynek.
Do Rzymu wybraliśmy się własnym samochodem, co wiązało się ze sporą ilością godzin za kierownicą, ale z drugiej strony mogliśmy bez ograniczeń docierać w zaplanowane wcześniej miejsca.
Podróż z Podkarpacia do Rzymu zajęła nam 20 godzin, i po dotarciu na miejsce pozostał odpoczynek, tak aby dnia kolejnego pojechać do Osti, a później na plażę.
Ostia położona jest u ujścia rzeki Tyber, obecnie znajduje się w granicach Rzymu i jest to drugi co do wielkości kompleks ruin rzymskich na świecie.

wtorek, 12 czerwca 2018

Przepaść Macocha i Jaskinia Punkevni 2018

O jaskini i przepaści pisałem już wcześniej TUTAJ więc nie będę się powtarzał. Od 2015 roku co prawda trochę się pozmieniało, powstały nowe budynki, nowy parking i droga dojazdowa do jaskini. Ale najważniejsze to, że udało mi się to czego nie zrobiłem podczas wcześniejszej wizyty, a mianowicie zrobiłem kilka fotek podczas rejsu łódką po podziemnej rzecze. Zapraszam więc do obejrzenie poniższej fotorelacji.


piątek, 8 czerwca 2018

WIEDEŃ

Kolejne miasto podczas trzydniowej wycieczki, to stolica i największe miasto w Austrii. Zwiedzanie zaczęliśmy tak jak większość wycieczek z Polski, od wzgórza Kahlenberg pod Wiedniem. Z tego miejsca w 1683 roku Król Polski Jan III Sobieski, dowodził zwycięską bitwą o Wiedeń z Turkami.
Po krótkiej wizycie na wzgórzu w kościele pw. św. Józefa, prowadzonym od 1906 roku przez polskich księży, udaliśmy się do centrum Wiednia.

środa, 6 czerwca 2018

BRATYSŁAWA

Kilka dni temu miałem okazję, wraz z grupą współpracowników zwiedzać, stolicę i największe miasto Słowacji.
Plan wycieczki zakładał zwiedzenie Parlamentu z panoramą Bratysławy, Zamek Królewski z zewnątrz, Stare miasto z Konkatedrą Św. Marcina, i najstarszymi uliczkami miasta. Po drodze odwiedziliśmy jeszcze Kościół Franciszkański, Rynek, Ratusz, Kościół Jezuitski, Pałac Arcybiskupa, Operę, a wszystko zakończyło się na deptaku przy Dunaju.

piątek, 4 maja 2018

Dolina BOLECHOWICKA

Jedna z podkrakowskich dolinek odwiedzona przez nas przy okazji wizyty w Krakowskim ZOO. Wcześniej mieliśmy okazję zobaczyć Dolinę Kobylańską która jest zdecydowanie większa, natomiast Dolina Bolechowicka to jedna z najkrótszych podkarakowskich dolinek, oferująca szlaki wspinaczkowe i  miejsca do spokojnego biwakowania.
Bardzo atrakcyjna widokowo jest Brama Bolechowicka która znajduje się na samym początku doliny, natomiast w głębi doliny odnajdziemy dwustopniowy wodospad.
Najbardziej problematyczne dla chcących odwiedzić tą dolinę, jest znalezienie miejsca parkingowego. Albo musimy zaparkować w miejscowości Bolechowice w okolicach kościoła, i przespacerować się ok. kilometra do dolinki. Drugim wariantem jest zaparkowanie auta na górnym parkingu przy ulicy Widokowej, i zejście stromym szlakiem na dno doliny, jednak ze względu na ostre zejście nie polecam tego wariantu w "mokre" dni.

środa, 18 kwietnia 2018

KROKUSY w Dolinie Małej Łąki

W tym roku w poszukiwaniu najczęściej fotografowanych roślin na Podhalu udaliśmy się do Małej Polany, Rówienki i Wielkiej Polany, położonych w Dolinie Małej Łąki.
W latach wcześniejszych odwiedziliśmy masowo odwiedzane w tym czasie, Dolinę Chochołowską i Kalatówki. W tym roku w poszukiwaniu spokoju, krokusów i górskich widoków, postanowiliśmy zaryzykować i udać się w mniej znane i uczęszczane miejsca.
Jak się okazało krokusów i górskich widoków nie brakło a ilość osób które spotkaliśmy można było zliczyć na palcach jednej ręki.
Zapraszam do poniższej FOTORELACJI.

czwartek, 8 lutego 2018

Na TURBACZ z sankami

Gdzie zabrać dzieci na sanki? Tatry były, Pieniny były tym razem może Gorce? Starujemy więc rano w dwie rodziny, trójka dzieci z sankami a nasz cel to Schronisko na Turbaczu.
Parkujemy na parkingu pod Polaną Długą w Nowym Targu, aby zielonym szlakiem udać się na Turbacz. Jakież było nasze zdziwienie, że w Nowym Targu jest mniej śniegu niż na Podkarpaciu, przez co początkowy odcinek dał nam popalić, gdyż sanki ciągnęliśmy po minimalnej ilości śniegu.

piątek, 10 listopada 2017

Jesienne połoniny CARYŃSKA i WETLIŃSKA

Kolejny wyjazd większą ekipą, tym razem w Bieszczady. Startowaliśmy standardowo wczesnym rankiem z Ustrzyk Górnych, aby skoro świt zameldować się na Połoninie Caryńskiej.
Niestety pomimo świetnie zapowiadających się prognoz, na szczycie dość mocno wiało, a wschodzące słońce ledwo przebijało się przez chmury. Mimo tego udało uchwycić się kilka ładnych panoram i po dłużej przerwie na Kruhlym Wierchu, czyli najwyższym punkcie na połoninie udaliśmy się na parking w Brzegach Górnych. Stamtąd ponowne podejście, tym razem na Połoninę Wetlińską.

środa, 11 października 2017

Zamek w MALBORKU

Zamek wpisany jest na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO, uważany za największą budowlę ceglaną na świecie oraz największy na świecie zamek pod względem powierzchni.
Budowla wzniesiona w XIII wieku, przez zakon krzyżacki w chwili obecnej składa się od 12 do 15 milionów cegieł, a jej mury osiągają grubość 2 metrów.
Zapraszam do fotorelacji z odwiedzin 700 letniej budowli.

środa, 4 października 2017

BLED

Ostatni wpis z tegorocznych wakacji dotyczy miejscowości, oraz jeziora położonych w Słowenii, u podnóża Alp Julijskich.
Nasza wizyta w tym miejscu zainspirowała była właśnie jeziorem z turkusową wodą, na środku którego stoi kościółek, zamkiem Bledzkim wiszącym na skale, oraz przepięknymi widokami na otaczające to miejsce górami.
O samym miejscu nie będę się rozpisywał, bo jest to miejsce ściśle nastawione na turystów. Oferuje niezliczone ilości atrakcji, od plażowania przy jeziorze czy gorących źródłach po aktywny wypoczynek w górach.
Natomiast mnie oczarowało właśnie widokami. Szczegóły choć w małej mierze postaram się odzwierciedlić w poniższej fotogalerii.

poniedziałek, 25 września 2017

Wodospad PERICNIK

Na terenie Triglavskiego Parku Narodowego w Dolinie Vrata, znajduje się jeden z ciekawszych wodospadów jakie miałem okazję zobaczyć.  Do wysokiego na 52 metry Wodospadu Pericnik (Slap Pericnik) położonego w Słowenii, możemy dotrzeć od miejscowości Mojstrana, jadąc początkowo drogą asfaltową, a później szutrową do schroniska Koca pri Pericniku. Tam parkując auto, już po 10 minutach ostrego podejścia z parkingu jesteśmy przy wodospadzie. 
Wodospad można obejść wydrożoną za nim grotą, przez co możemy obserwować go w nietypowy sposób, bo stojąc za nim. Ze względu na mocno ociekające wodą skały, aby spędzić więcej czasu za wodospadem należałoby zabrać ze sobą płaszcze przeciwdeszczowe, no i należy pamiętać o zabezpieczeniu aparatu fotograficznego.
Po kilkunastominutowej wizycie przed i za wodospadem, wracamy w dół do zaparkowanego auta, a cała wizyta w tak fantastycznym miejscu, z widokami za wodospadu na Dolinę Vrata i Alpy Julijskie zajęła nam tylko 1 godz.

środa, 20 września 2017

Zamek PREDJAMA

Predjamski Grad to zamek położony w Słowenii, ok. 60 km od stolicy tego kraju Lublany. Zamek składający się z czterech pięter, wygląda tak jak gdyby został wciśnięty w kilkusetmetrową skałę. Budowla ta została wpisana do Księgi rekordów Guinnessa, jako największy zamek który powstał w jaskini.
Nasza wizyta w tym miejscu obejmowała zwiedzanie tego zamku tylko zewnątrz, a jak to wygląda można zobaczyć w mojej krótkiej galerii.

czwartek, 14 września 2017

Wyspa Brač

Kolejna z atrakcji z których można skorzystać przebywając w Chorwacji, to całodniowe rejsy statkami na pobliskie wyspy. Większość rejsów odbywa się dużymi statkami, które mieszczą po kilkaset osób, serwując napoje wyskokowe i głośną muzykę przeznaczony jest dla bardziej imprezowego towarzystwa.
My szukaliśmy małego statku, bardziej kameralnego który zabrałby nas w całodniowy rejs po morzu. Udało nam się znaleźć statek o nazwie "PAULA 1950", który startuje z miejscowości Locva Rogoznica i zabiera na pokład około 20 osób.

wtorek, 12 września 2017

Wodospady KRAVICA

W odległości ok. 40 km. od miejscowości Mostar w Bośni i Hercegowinie, znajduje się kompleks wodospadów Kravica. Był to kolejny punkt na naszej mapie do zobaczenia podczas tegorocznych wakacji. Po wizycie w Mostarze gdzie termometry w cieniu pokazywały 38 stopni, postanowiliśmy się schłodzić w rzece Trebižat. Po przybyciu na parking, opłcamy wejściówkę i idziemy w dół betonową ścieżką.
Po kilku minutach możemy podziwiać jezioro, a w okół niego mnóstwo wodospadów, no i niestety te tłumy w wodzie, na brzegu, pod wodospadami, na trawie, w barze ... wszędzie tłok. Po zejściu nad wodę mieliśmy problemy, by znaleźć kawałek wolnej przestrzeni na pozostawienie swoich rzeczy i przebranie się w stroje do kąpieli.