środa, 24 lipca 2013

SOKOLICA


Zaraz po Nosalu najszybsza góra na którą wchodziłem, nawet z 2,5 letnim synem byliśmy w stanie się uwinąć w jedną stronę w ok. 1 godz. 15 min.
Syn co prawda całej drogi o własnych siłach nie pokonał, i chyba jeszcze nie czas na takie wędrówki dla niego. Chcieliśmy spróbować jakiegoś krótkiego podejścia i stanęło na Sokolicy. Wybraliśmy trasę najkrótszą najpierw ścieżką przy Dunajcu, a potem ostre podejście przez las. Cały szczyt zabezpieczony jest barierkami, a widoki z niego może nie są tak rozległe, ale wijący się w dole Dunajec robi niesamowite wrażenie.

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz