środa, 26 marca 2014

Chochołowskie KROKUSY

Ze względu na prognozy pogody i informacje o już kwitnących krokusach postanowiliśmy całą rodzinką, na szybko pojechać, pospacerować i porobić fotki w Dolinie Chochołowskiej. Już kiedyś odwiedziliśmy Chochołowską jak kwitły krokusy, jednak żadna fota z tej wizyty nie została (awaria dysku), teraz postanowiłem te braki nadrobić i zdjęć napstrykałem mnóstwo, a kilka z nich zamieszczam poniżej.
Co do Chochołowskiej, jeszcze nie widziałem takich tłumów na szlaku. Zawsze staram się unikać przyjazdów w góry w okolicach godziny 9-10-tej, ale ze względu na wyjazd z dziećmi, o takiej właśnie porze pojawiliśmy się na miejscu. A tam mnóstwo ludzi, zapchane parkingi, ludzie na rowerach, ludzie w dorożkach, po drodze zrywki drzewa po grudniowym halnym ... masakra jakaś.
Ale niesamowite jak górale potrafią sobie radzić przy natłoku ludzi i zapełnionych parkingach, a no kierują auta na Siwą Polanę, pobierając za to "jedyne 20 zł", a auta stoją na hali wśród krokusów będących pod ochroną, z czego fotki na końcu fotorelacji.
Najbardziej jednak pozostają w głowie widoki krokusów na tle ośnieżonych jeszcze gór, i chętnie mimo wszystko w przyszłości jeszcze raz się tam wybierzemy.