środa, 11 grudnia 2019

Kościelec 2019

Kolejny wyjazd grupą znajomych, na jednodniowy trip po Polskich Tatrach. Tym razem naszym celem był, charakterystyczny spiczasty szczyt w Dolinie Gąsienicowej czyli Kościelec. Aby być pewny pogody na górze, standardowo startujemy bardzo wcześnie z Kuźnic. Niebieskim szlakiem przez Gąsienicową Halę do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Od tego miejsca zaczyna się dość strome podejście, przez Małego Kościelca do przełęczy Karb. Na szczyt Kościelca zostało jeszcze 45 minutowe, najtrudniejsze podejście, na którego początku wita nasz informacja "SZLAK TURYSTYCZNY BARDZO TRUDNY. UWAGA NA SPADAJĄCE KAMIENIE".
Faktycznie odcinek jest bardzo stromy, ale gorsze jest zejście podczas którego nie unikniemy schodzenia tyłkiem.
Na samym szczycie rozległa panorama Tatr Wysokich i ta Świnica na wyciągnięcie ręki, ale mnie powalił widok na Czarny Staw Gąsienicowy.
Po dłużej przerwie na szycie czas wracać, tym razem przez Roztokę Stawiańską, Halę Gąsienicową, Dolinę Jaworzynkę do Kuźnic.
Po raz kolejny trafiliśmy na świetną pogodę, towarzystwo dopisało a cała trasa idealnie nadaje się na jednodniowy wypad w góry.

 
 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza